Roland Garros: zwycięstwo Janowicza, walka Przysiężnego

Roland Garros: zwycięstwo Janowicza, walka Przysiężnego
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Roland Garros: zwycięstwo Janowicza, walka Przysiężnego

 

Michał Przysiężny pojawił się na korcie z mocnym postanowieniem przerwania złej passy i wywalczenia zwycięstwa. Nie zraziło go nazwisko rywala , kiedyś notowanego na 13. miejscu ATP. Ale jednak górą był rywal – Fin Jarkko Nieminen 6-7(7) 6-4 6-7(3) 6-3 6-4.

W pierwszym secie meczu pomiędzy Przysiężnym a Nieminenem walka była dość wyrównana. Co prawda Polak już w pierwszym gemie przełamał Nieminena, ale niedługo Fin musiał czekać, żeby to przełamanie odrobić. Najbardziej emocjonujący w pierwszym secie był tie-break. Nieminen prowadził już 5-1 i wydawałoby się, że nie wypuści z rąk tej niemałej przecież przewagi, ale Przysieżny zaskoczył wszystkich i odrobił straty. Wykorzystał już pierwszą szansę na wygranie seta, wcześniej broniąc pięciu piłek setowych przeciwnika.

Drugi set rozpoczął się od dominacji Fina. Przełamał Przysiężnego i pewnie wygrywał swoje gemy serwisowe, Polak natomiast dawał mu kolejne szanse na breaka. W siódmym gemie, przy swoim serwisie, Przysiężny przegrywał nawet 0-40, ale w świetnym stylu wyratował się z opresji. Dodało mu to nieco pewności i stoczył zaciętą walkę, gdy Nieminen serwował na seta. Jednak to nie wystarczyło.

Trzeci set zaczął się pewnym zdobywaniem gemów serwisowych przez obu zawodników. Niestety, passę tę przerwał w piątym gemie Nieminen, przełamując Przysiężnego. Wydawało się już, że ten set skończy się jak poprzedni, jednak Polak przełamał Fina przy stanie 5-5 i trzeci set rozstrzygnął się w tie-breaku. Tym razem emocji było mniej. Przysiężny pewnie wygrał, oddając tylko trzy punkty.

Czwarty set rozpoczął się od wyrównanej, ale zaciętej walki. Przysiężny miał szansę na przełamanie przy stanie 1-1, jednak jej nie wykorzystał. Zemściło się to na nim, kiedy Nieminen wygrał gema na 5-3 i serwował na set. Wykorzystał czwartą piłkę setową.

Set piąty Nieminen rozpoczął od przełamania, które doprowadził do końca meczu i spokojnie wygrał decydującą partię. Szkoda, bo Przysiężny grał nieźle i nie tracił głowy w trudnych momentach, ale trzeba przyznać, że wygrana należała się Nieminenowi, szczególnie za jego determinację i upór.

Inne artykuły:

About the author /


Related Articles

Fitness: