Roland Garros 2014 mężczyzn: zapowiedź turnieju

Roland Garros 2014 mężczyzn: zapowiedź turnieju
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Roland Garros 2014 mężczyzn: zapowiedź turnieju

W niedzielę 25 maja rozpoczynamy turniej Roland Garros. Kto na paryskich kortach zyska miano nieśmiertelnego w sercach kibiców i zapisze się w historii French Open złotymi zgłoskami? Kandydatów do końcowego triumfu jest kilku. To może być jeden z najciekawszych i najbardziej ekscytujących męskich turniejów wielkoszlemowych.

Williams i Nadal uczestniczyli w piątek w Paryżu w otwarciu basenu i zagrali krótką grę pokazową z dziećmi:
serena williams rafael nadal

Serena Williams i Rafa Nadal (i dzieci)
Foto: AP Photo/Michel Euler

Przegląd gwiazd trzeba zacząć oczywiście od króla mączki, obrońcy tytułu i ośmiokrotnego zwycięzcy Rafaela Nadala. Turniej otworzy meczem z Amerykaninem Robby’m Gineprim. Na drodze Hiszpana do dziewiątego triumfu stają także: w drugiej rundzie Francuz Paul-Henri Mathieu albo reprezentant Austrii o chłopięcej twarzy, pogromca Stanislasa Wawrinki z Madrytu, czyli Dominic Thiem.

Następnie być może Teymuraz Gabashvili albo Leonardo Mayer. W czwartej rundzie turnieju Hiszpan powinien już dobrze się rozgrzać. Jego rywalem najprawdopodobniej będzie ktoś z dwójki Nicolas Almagro / Tommy Haas. W ćwierćfinale Grigor Dimitrow albo David Ferrer. Z tym pierwszym Nadal wygrał w Rzymie 6:2, 6:2, z tym drugim przegrał w Monte Carlo 6:7, 4:6. W połówce Nadala są także Szkot Andy Murray i Szwajcar Stan Wawrinka.

Kei Nishikori w madryckim finale pokazał jak należy grać na mączce z Hiszpanem aby wygrać. Do stanu 6:1 4:2 Japończyk rozrzucał Nadala po korcie, a ten biegał od prawa do lewa. Gdyby nie kontuzja Nishikoriego, zapewne Rafa tego meczu nie dałby rady wygrać.

Nishikori w Madrycie oraz Ferrer w Monte Carlo zaprezentowali znakomitą kadencję uderzeń, posyłali piłki z precyzją neurochirurga, i przekazali światu wiadomość, że Hiszpan jest do ogrania, a oni że są w bardzo dobrej dyspozycji. Nie tylko Ci dwaj sprawili problem Hiszpanowi w meczach poprzedzających French Open. Byli to także Simon, Youzhny oraz Murray. Co by nie napisać o Nadalu to jednak tenisowy mistrz, muszkieter na paryskich kortach, potrafiący zadać kończące trafienie w każdej sytuacji, mający jedną wpadkę na kortach położonych nie daleko lasku bulońskiego w meczu Robinem Soderlingiem, kiedy przegrał w 2009 r.
Novak Djoković Foto: FB tenisisty

Novak Djoković
Foto: FB tenisisty

Po drugiej stronie tenisowej drabinki jest numer 2 turnieju, a więc Novak Djoković, który po trzysetowej walce wygrał z Nadalem w Rzymie 4:6, 6:3, 6:3. Najwcześniej mogą się spotkać ze sobą dopiero w finale, a nie jak to było przed rokiem w półfinale. Ale po drodze Serba czekają dużo trudniejsze pojedynki niż Hiszpania.

Na starcie waleczny Portugalczyk Joao Sousa, następnie ewentualnie pogromca Federera z Rzymu – Jeremy Chardy. Trzecia runda to wielce prawdopodobny mecz z Chorwatem Marinen Cilicem. W kolejnym spotkaniu J.W. Tsonga, chyba, że Jerzy Janowicz, odnajdzie formę i dotrze w drabince turniejowej do trzeciej rundy i spłata figla gospodarzom.

Serb w swojej ćwiartce ma także Milosa Raonica i Keia Nishikoriego. A w półfinale być może zagra z Federerem i będziemy oglądali powtórkę meczu z 2011 roku stojącego na bardzo wysokim poziomie, jednego z najlepszych meczy ostatnimi czasy w Paryżu. Wtedy obaj zagrali ze sobą także na tym poziomie rozgrywek. Novak Djoković w czasie turnieju w Monte Carlo doznał kontuzji nadgarstka.

Opuścił zmagania w Madrycie by udać do czeskiego lekarza Pavla Kolářa, który zalecił mu aby w tym momencie nie grał. On jednak nie posłuchał i pojechał na turniej do Rzymu, który wygrał. Czy zbagatelizował słowa lekarza? Czy nie odbije się to na jego dyspozycji w Paryżu? Czas pokaże. Przeciwników w drabince ma piekielnie trudnych i wymagających. Nigdy nie wygrał tego turnieju.

Przed rozpoczęciem zmagań w niedziele Serb emanuje spokojem i pewnością siebie w rozmowach z dziennikarzami. Tylko co będzie, jeżeli Nishikori czy Raonic wytrzymają trudy turnieju i pokażą perfekcyjny tenis na szybkich paryskich kortach?
roger federer

Roger Federer
Foto: Carla Cris

Bohdan Tomaszewski, komentator stacji Polsat Sport, mówiąc w transmisjach tenisowych w tym sezonie wykluł stwierdzenie, że „Federer to piękny zachód słońca”. W tej metaforze kryje się coś bardzo trudnego do zrozumienia dla kibiców Szwajcara. Powoli jego kariera zmierza ku końcowi. Być może po igrzyskach w Rio de Janerio w 2016 r. Federer zakończy tenisową karierę. Do tego jednak daleka droga i wiele jeszcze świetnego tenisa ma do zaprezentowania. Roger wygrał Międzynarodowe Mistrzostwa Francji w 2009 r. pokonując
w finale Robina Soderlinga.

Rogerowi ostatnio urodziły się bliźnięta, podczas turnieju w Madrycie. Zdecydował się na start w Rzymie choć myślami był przy rodzinie. Przegrał spotkanie z Chardy’m, ale jak później mówił, ten mecz był mu potrzebny do lepszego ogrania się przed turniejem w Paryżu. Szwajcar dotarł do finału w Monte Carlo, tam przegrał mecz z kolegą z reprezentacji Stanem Wawrinką. Jak wygląda przyszłość Rogera w turnieju French Open 2014?

Otóż w pierwszej rundzie zagra ze Słowakiem Lukasem Lacko, potem odbędzie mecz z kwalifikantem albo z Portugalczykiem Gastao Eliasem albo z Argentyńczykiem Diego Sebastianem Schwartzmanem. Następnie ktoś z czwórki Tursunov, Starace, Volandri, Querrey. Czwarta runda to ewentualnie Ernests Gulbis/Mikhail Youzhny . A więc widzimy, że w porównaniu do Serba, Roger ma autostradę do ćwierćfinału (tam ewentualnie Tomas Berdych), pod warunkiem, że nie zawiedzie go jego firmowe uderzenie, tak jak miało to miejsce w meczu z Chardym. Jednoręcznym bekhendem posłał jedno kończące uderzenie. Forma Federera to przed turniejowa zagadka, podobnie trochę jak pogoda w Paryżu, która lubi płatać przykre niespodzianki.

W powyższej zapowiedzi padły już nazwiska pozostałych zawodników, którzy powinni liczyć się w walce o końcowy triumf. Jest to m.in. Szwajcar Stan Wawrinka rozstawiony z numerem trzy, który wygrał juniorski RG w 2003 roku. W tym sezonie naruszył piramidę ze zwycięzcami turniejów wielkiego szlema. Na przemian od kilku lat w Melbourne, w Paryżu, w Londynie i w Nowym Yorku wygrywali Nadal, Djokovic, Murray, Federer. Wyjątkiem był Argentyńczyk Del Potro w 2009 roku, który triumfował w US Open.

Zatem Stan Wawrinka z przytupem wszedł do panteonu gwiazd, które wygrywały największe turnieje. W Australian Open w finale w trzech setach ograł Nadala. Później miał okres różny, a sezon na kortach ziemnych rozpoczął zwycięstwem w Monte Carlo. Szwajcara złapała jednak zadyszka
w Madrycie poległ z Thiemem, w Rzymie z Niemcem Haasem. Powodami tych porażek była m.in. słabsza dyspozycja serwisowa. Jego pierwszy przeciwnik to Guillermo Garcia-Lopez, zwyciezca z Casablanki. Zawodnik, który ugrał seta w starciu z Djokoviciem. Na pewno mocny rywal na początek turnieju i będzie to jeden z ciekawiej zapowiadających się spotkań pierwszej rundy. W czwartej może zagrać z nieobliczalnym Włochem Fabio Fogninim.

Kolejnym kandydatem, który może zawojować Paryż jest rzemieślnik, pracuś na korcie David Ferrer, który zaprezentował podczas ostatnich spotkań wysoką dyspozycję. Mecz z Djokoviciem w Rzymie był bardzo dobry w wykonaniu Hiszpana. Jego firmowe uderzenie czyli odwrotny cross forhendowy powinno sprawiać wiele problemów rywalom. Ferrer będzie bezlitosny na początku turnieju, powinien odprawić z kwitkiem przeciwników.

I tak w pierwszej rundzie zagra z Holendrem Igorem Sijslingiem, potem zapewne z Simonem Bolellim. W trzeciej i czwartej rundzie będzie już wyżej ustawiona poprzeczka dla Hiszpana. Jego rywalami mogą być Giraldo/ Monaco/ Dimitrov. Przed rokiem David Ferrer grał
w finale, przegrał z „oczywiście” z Nadalem. Teraz może z nim zagrać w ćwierćfinale.

Nie wolno przekreślać szans Andy Murray’a. Szkot rozegrał w tym sezonie tylko pięć spotkań na kortach ziemnych. Wraca po kontuzji. W Rzymie prezentował się o niebo lepiej niż w Madrycie, gdzie przegrał z Giraldo. Na Foro Italico stoczył pasjonujący bój z Nadalem, a także dobry mecz z Jurgenem Melzerem. Rok temu tutaj nie grał z powodu chronicznego bólu pleców.

Rozpocznie turniej od spotkania z Kazachem Andriejem Golubevem. Pierwsze trudności powinien napotkać w trzeciej rundzie w meczu z Philippem Kohlschreiberem. Murray był w półfinale tego turnieju w 2011 roku i to jego najlepszy wynik. Szkot po turnieju ogłosi nazwisko nowego trenera. Brytyjskie media spekulują, że może to być John McEnroe.
grigor dimitrow

Grigor Dimitrow
Foto: FB Grigora

Znakomicie w Paryżu już czuje się Grigor Dimitrow, ale na razie poza kortami tenisowymi. Bułgar fotografuje się na tle zabytków paryskich i umieszcza to na portalach internetowych. Co zaprezentuje na kortach, to trudno ocenić. Jednak po półfinałowym pojedynku z Nadalem w Rzymie można wnioskować, że jeszcze mu trochę brakuje do równej gry na przestrzeni całego turnieju. Roland Garros rozpocznie od meczu z Ivo Karlovicem i będzie to powtórka spotkania z Foro Italico. Trudny orzech do zgryzienia będzie miał w ewentualnym starciu z Davidem Ferrerem.

Większym czarnym koniem turnieju niż Bułgar jest Kei Nishikori. Trenujący pod okiem najmłodszego mistrza French Open Michaela Changa zawodnik powoli pnie się w rankingu ATP. Jest najwyżej z klasyfikowanym Japończykiem w historii. Jeżeli nie przeszkodzi mu żadna kontuzja, to zwycięzca z Barcelony odegra w Roland Garros dużą rolę. Zmagania rozpocznie od spotkania z Martinem Klizanem, który także ma jeden triumf w tym sezonie na cegle, a mianowicie najlepszy okazał się w Monachium. Pech chciał, że inny czarny koń znalazł się w tej samej ćwiartce co Japończyk.

Mowa o Milosu Raoniciu, który tak torpedował serwisem w Rzymie rywali. Najpierw Tsongę, potem Djokovicia. Kanadyjczyk uczynił ogromny postęp w porównaniu z wcześniejszymi meczami. Powiew świeżości do jego gry wprowadził chorwacki trener Ivan Ljubicić. Raonić poprawił poruszanie się po korcie, to pomaga mu w starciu z przeciwnikami.
Tak przedstawia się lista potencjalnych zwycięzców turnieju.

Brakuje w niej Francuzów. W 1983 roku ostatni raz cieszyli się trójkolorowi z wygrania Roland Garros. Tego wyczynu dokonał Yannick Noah wygrywając ze Szwedem Matsem Wilanderem w trzech setach. Najmocniejszymi Francuzami w drabince są Tsonga, Monfis, Gasquet, Chardy, Simon. Nie mają oni łatwej drabinki. Mierząc siły na zamiary to można dojść do wniosku, że w czołowej ósemce turnieju nie powinien znaleźć się żaden reprezentant gospodarzy, ale niespodzianek nie wolno wykluczyć.

Zwycięstwo w tegorocznym Roland Garros odniesie tenisista, który przez trudy dojdzie do gwiazd. Panowie będą musieli szachować siłami w początkowej fazie turnieju, aby na decydujące mecze zostawić ich jak najwięcej. Długich, pięknych wymian będzie tutaj pod dostatkiem. Wygra największy gladiator tenisowy.

Inne artykuły:

About the author /


Related Articles

Fitness: